sobota, 14 czerwca 2014

Rozdział 1-Żywot w Akanii-Część 3

Minął tydzień.Mekun całkowicie doszedł do siebie.Rany się zagoiły.
Panowała cisza.I spokój.
Kobieta wychodziła polować na całe dnie,zostawiając niedźwiedzia,by pilnował groty.Przez kilka godzin leżał w kompletnym bezruchu,usilnie czegoś strzeżąc.Gdy Mekun próbował się do niego zbliżyć,zwierzę od razu obnażało zęby.Mężczyzna przez kilka jeszcze dni próbował choć trochę oswoić bestię,ale za każdym razem kończyło się to fiaskiem.
Mira-bo tak nazywała się kobieta-co wieczór wracała z wilkiem przerzuconym przez kark.W swoim życiu wybiła pewnie nie jedną watahę.
Posiłki przy ognisku zawsze spożywali w ciszy.Tym razem nie było inaczej.Jednak zdarzyła się rzecz dziwna-od razu gdy siedli przy ogniu,łzy strużkami pociekły po policzkach kobiety.Mira wzięła kęs usmażonego mięsa,zarzuciła dwa miecze na plecy,wstała i wyszła.Bez słowa.
Mekun,zazwyczaj nieczuły na cokolwiek człowiek,tym razem poczuł coś dziwnego.Jakby współczucie,smutek.Chciał pójść za nią.Przez chwilę się zastanawiał,ale ostatecznie wstał i poszedł.